Ruhr Universität Bochum, Niemcy

Jako absolwentka Wydziału Chemicznego Politechniki Warszawskiej odbyłam 3-miesięczne praktyki na niemieckiej uczelni Ruhr Universität Bochum, w grupie naukowej skupiającej około 50 osób z różnych krajów świata.

Językiem, jakim się tam posługiwałam, był język angielski. Pracowałam po osiem godzin dziennie, pięć dni w tygodniu. Szybko zdałam sobie sprawę, że to co robię naprawdę mi się podoba, dlatego niejednokrotnie zdarzało się, że spędzałam na uczelni więcej czasu niż standardowe osiem godzin.

Moje pierwsze kroki w Niemczech były dość łatwe dlatego że osoby z niemieckiej uczelni zadbały o mój jak największy komfort, poczynając od odebrania mnie autem z lotniska. Wszelkie formalności związane z uczelnią pomogła mi ,,załatwić” Polka, która również należała do grupy. Dzięki niej nie byłam skazana na błądzenie po dość dużym kampusie uczelni. Mimo że język niemiecki znałam tylko na poziomie podstawowym, szybko okazało się, że praktycznie wszędzie na uczelni można było się porozumieć po angielsku.

Koszty życia w Niemczech z perspektywy osoby wyjeżdżającej na Erasmusa oceniam na stosunkowo niskie. Oferowane dofinansowanie (500 EUR dla osób wyjeżdżających na praktyki) pokrywa większość wydatków. Mieszkałam w pokoju jednoosobowym w akademiku (kuchnię i łazienkę dzieliłam z współmieszkańcami, w pokoju była umywalka), za który płaciłam 215 EUR miesięcznie. To był jeden z tańszych pokoi, zazwyczaj ceny wahają się w granicach 230-300 EUR. Nie wiem jak często to się zdarza, jednak mi zaproponowano dodatkowe kieszonkowe jeszcze przed wyjazdem podczas wypełniania niezbędnych dokumentów. Na życie mi starczało bez problemu. Chciałabym też poruszyć temat ubezpieczenia zdrowotnego. Przed wyjazdem warto wykupić sobie prywatne ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków, natomiast ważne jest także aby zadbać o te ,,standardowe”, gdyż po ukończeniu studiów nie można już korzystać z ubezpieczenia rodziców. Od dnia ukończenia studiów (czyli od dnia obrony pracy magisterskiej) świeżo upieczony absolwent jest jeszcze ubezpieczony przez 4 miesiące. Należy o tym pamiętać, aby w razie czego negocjować ubezpieczenie zdrowotne u pracodawcy za granicą.

Cały czas utrzymuję kontakty ze znajomymi, którzy jeszcze studiują i wszystkim doradzam, aby zgłosili się tak jak ja na wyjazd z Erasmusa. Oczywiście jest to świetna przygoda i ważne doświadczenie w międzynarodowym środowisku. Nie wiem czy to, czego nauczyłam się w Niemczech przyda mi się w przyszłości, jednak mimo to uważam, że wyjazd ten był jedną z lepszych decyzji jakie podjęłam w życiu. Oprócz niesamowicie przyjaznej atmosfery w laboratorium bardzo miło wspominam również spotkania i imprezy z osobami z grupy poza uczelnią. Czas w Niemczech płynął mi niesamowicie szybko i intensywnie jednak uważam, że wbrew pozorom bardzo wypoczęłam tam po dość wymagających studiach.

W razie pytań zapraszam do pisania na mój adres mailowy: martyna.rebiewska@gmail.com

Martyna Rębiewska