Technical University of Denmark, Dania

Na wyjazd w ramach programu Erasmus+ zdecydowałam się będąc na 3. roku studiów doktoranckich. Wybór padł na Risø – prestiżowy ośrodek badawczy należący do Duńskiego Uniwersytetu Technicznego.

W ramach stażu zajmowałam się usuwaniem tlenków azotu ze spalin metodą elektrochemiczną. Warto wspomnieć, że badania w Risø prowadzone są we współpracy z przemysłem i są skupione na rozwoju alternatywnych źródeł energii. Oprócz pracy w nowoczesnym laboratorium miałam szansę posłuchać seminariów na temat ogniw paliwowych, uczestniczyć w obronie pracy doktorskiej, a także wykonywać symulacje procesów chemicznych w programie COMSOL. Pozytywnym zaskoczeniem były dla mnie cotygodniowe spotkania grup badawczych przy śniadaniu, w czasie których omawiano wyniki prac, a także dzielono się wrażeniami z weekendu. Ponadto pracownicy integrują się przy lunchach i piątkowych spotkaniach przy piwie. Tu pojawia się istotna kwestia dla „studenta-Erasmusa” - cena lunchu jest bardzo niska, ok. 16 zł (cena zestawu w McDonaldzie to ok. 40 zł). Należy uważać jedynie na „duńskie poczucie humoru”. Zdarzyło mi się wybrać danie opisane jako wegetariańskie, a to była jajecznica z boczkiem. J

Zakwaterowano mnie w domku dla gości na terenie kampusu. Risø jest niewielką miejscowością położoną ok. 6 km od Roskilde. Po przyjeździe na miejsce niestety okazało się, że najbliższy sklep też jest w takiej odległości. Było to dość dużym utrudnieniem, całe szczęście obok kampusu jest przystanek autobusowy i można dojechać bezpośrednio do galerii handlowej. Trzeba się jednak liczyć z wysoką ceną biletu jednorazowego – ok. 13 zł za tak krótki odcinek drogi! Warto zaopatrzyć się w tzw. rejsekort – wtedy podróż jest dużo tańsza. Żywność jest ok. 2 razy droższa niż w Polsce. Należy zatem mieć oszczędności, ponieważ stypendium nie wystarcza na pokrycie wszystkich kosztów. Nie musimy obawiać się bariery językowej, gdyż większość Duńczyków zna bardzo dobrze język angielski. Ponadto Duńczycy są bardzo przyjaźni, uśmiechnięci (nawet kierowcy autobusów!) i gotowi do pomocy.

Dzięki programowi Erasmus+ miałam okazję nie tylko zdobyć cenne doświadczenie naukowe, ale także poznać ciekawych ludzi praktycznie ze wszystkich kontynentów. Dowiedziałam się wiele o kulturze, kuchni i obyczajach w innych krajach. Ponadto z niektórymi osobami nawiązałam bardzo dobre relacje i dalej utrzymuję z nimi kontakt. Oprócz pracy i integracji ze współlokatorami miałam jeszcze czas na zwiedzanie Roskilde i Kopenhagi, a także fiordu w Risø. Na koniec ostatnia rada: podróżując do Danii warto zaopatrzyć się w nieprzemakalną kurtkę i buty, bo ciągle tu pada…

Ewelina Reda