Solid Entreprenor, Norwegia

W okresie sierpień – listopad 2016 roku odbyłem praktykę w norweskiej firmie wykonawczej Solid Entreprenør. Dzięki temu wyjazdowi poznałem całkowicie inny niż nasz, proces inwestycyjny oraz charakter pracy oraz życie w Norwegii.

Kraj: Norwegia

Firma przyjmująca: Solid Entreprenør

Wydział: Inżynierii Lądowej

Imię i nazwisko: Konrad Fugas

Email: konrad.fugas@gmail.com

  

Aby znaleźć praktykę warto samemu jej poszukać, lub spróbować za pośrednictwem organizacji studenckich. Ja swoją praktykę dostałem za pomocą stowarzyszenia IAESTE, które też bardzo pomogło mi przed wyjazdem oraz w pierwszych tygodniach życia za granicą.

Do Norwegii do niedawna latało bardzo dużo samolotów z niemal każdego większego miasta w Polsce. Obecnie po zamknięciu lotniska w Rygge lotów jest mniej. Trzeba pamiętać, że w Norwegii jest dużo Polaków, więc dobrze kupić bilet z odpowiednim wyprzedzeniem.

Przed wyjazdem należy ogarnąć kwestie przede wszystkim formalności, finanse oraz zakwaterowanie. Mi pomogło IAESTE i załatwiło wszystkie formalności z najemcą oraz z urzędami. Pierwszego dnia trzeba załatwić koniecznie tzw. Skattekort, czyli kartę podatkową oraz złożyć wniosek o przyznanie numeru tymczasowego tzw. D-nummer. Bez tych dwóch formalności, nasz pracodawca będzie musiał odprowadzać z naszej 50% podatek (normalnie wynosi ok. 30%).

Mieszkałem w prywatnym akademiku Anker. Ma on dużo miejsc i stosunkowo nietrudno znaleźć
w nim miejsce (niekoniecznie trzeba być studentem, praktyki też się wliczają). Trzeba jednak być szybkim – w Norwegii rok studencki zaczyna się w sierpniu, więc mieszkania najlepiej szukać odpowiednio wcześniej. Popularne, dobrze położone i stosunkowo tanie są też prywatne pokoje w dużym mieszkaniu w kamienicy.

Norwegia, zgodnie z naszym wyobrażeniem, jest krajem niezwykle drogim. Na pierwszy miesiąc życia potrzeba co najmniej 10 000 NOK (niecałe 5000 PLN) własnych oszczędności. Ponadto, kaucja za mieszkanie, wynosząca dwumiesięczny czynsz oraz pierwszy czynsz, to kolejne 15 000 NOK. Tutaj przydaje się stypendium z Erasmusa, które w całej swojej wielkości otrzymywanej przed wyjazdem wystarcza zasadniczo tylko na ten koszt. Ogólnie, biorąc pod uwagę koszty życia, uważam, że bez dodatkowej pensji ze strony pracodawcy (pracując cały etat za darmo i dysponując tylko stypendium Erasmusa) niemożliwe jest dla przeciętnego polskiego studenta utrzymanie się
w Norwegii przez 3 miesiące.

Podczas swojej praktyki mieszkałem w Oslo, w miarę w centrum. Plac budowy oddalony był ok 40 km od Oslo, więc każdego dnia dojeżdżałem pociągiem do pracy. Nie stanowiło to dużych problemów, bilet miejski w Oslo obejmuje miasta oddalone do ok. 50 km od centrum (jest odpowiednio droższy). Należy też pamiętać, że w okolicy Oslo jest jedynym większym miastem, więc jeśli ktoś chce mieć więcej rozrywki i życia towarzyskiego to warto zamieszkać właśnie w Oslo. Pozostałe miasteczka
w okolicy mają po ok. 30 tys. ludności, więc są dość spokojne i na studenckie pojmowanie „nudne”.

Konrad Fugas