Tampere University of Applied Sciences

Jeśli chodzi o podstawowe zadawane nam pytanie w Tampere, czyli ‘dlaczego wybrałeś Finlandię?’ to odpowiedź jest całkiem prosta – zawsze w planach na pierwszym miejscu stawiałem Niemcy oraz Skandynawię/kraje północy (trzeba pamiętać, że Finlandia do Skandynawii nie należy). Mój tata całe życie współpracował z mieszkańcami tych krajów, i słyszałem wiele dobrego o tamtejszym systemie nauczania.

Jeśli chodzi o samą uczelnię, to jest po prostu wspaniale. Nowoczesne urządzenia, małe grupy, kontaktowi prowadzący, wszyscy świetnie rozmawiający po angielsku. Pomoc z biura Incoming Students Office również nieoceniona. Dwie panie, zajmujące się tylko tym przez cały dzień dostępne w swoich biurach i odpisujące na maile w pierwszej wolnej chwili – coś świetnego. Począwszy od doskonale zorganizowanego Orientation Week, aż do końca czułem wsparcie uczelni, jej pracowników.

Studenci fińscy również byli wielką pomocą. Wbrew powszechnej opinii o Finach, nie są oni wcale tak bardzo zamknięci i gburowaci, szczególnie młodzież. Spotkałem masę przyjaznych ludzi, którzy bezproblemowo zapraszali nas do siebie i zmieniali język konwersacji na angielski, nawet, kiedy obecny na spotkaniu/wyjściu był tylko jeden Erasmus.

To samo tyczy się innych Erasmusów – nigdy nie spotkałem tylu otwartych i przyjaznych ludzi z całego świata. Poznałem mnóstwo znajomych, i mam nadzieję, że z jak największą ilością uda mi się utrzymać stały kontakt.

Jeśli chodzi o formalności, pracownice Incoming Students Office, jak wspomniałem wyżej, były bardzo pomocne. Należy jednak mieć na uwadze, że Learning Agreement podpiszą dopiero po twoim przyjeździe, z tego powodu opóźnia się kwestia przyznania erasmusowego grantu. Nie wiem dlaczego tak jest, jednak nie było to aż tak dużym problemem. Wymiana skończyła się 19 grudnia, a wszystkie dokumenty końcowe (Transcript of Records i potwierdzenie pobytu) dostałem w ostatnim tygodniu stycznia. Można by szybciej, ale to też nie stanowiło problemu.

Jadąc do Finlandii należy mieć na uwadzę jedną rzecz, jeśli chodzi o zakwaterowanie – w Finlandii w większości miast za kwaterunek studentów odpowiada zewnętrzna organizacja – w Tampere nazywa się ona TOAS (są też inne, ale o tym za chwilę). TOAS posiada najwięcej akademików, w tym kilka wyłącznie dla studentów z wymian (dla nich pokoje są z góry umeblowane). Polecam nie popełnić tego błędu co ja – spodziewałem się, że po zaaakceptowaniu przez uczelnię, zaoferuje mi ona jakieś zakwaterowanie należące do jej samej. Niestety, przyjęty na wymianę zostałem 6 czerwca, a TOAS od 15 maja przyjmował zgłoszenia. Poskutkowało to tym, że zaoferowano mi dzielony dwuosobowy pokój, dobre 12 km od centrum Tampere. Wtedy pojawiają się inne opcja zamieszkania – ja mieszkałem w apartamencie z agencji Opiskelijan Tampere. Apartament całkiem duży i wygodny, jednak pracownicy mało profesjonalni, no i oczywiście aparatament jest droższy od akademika – 380 euro czynszu przy 500-eurowym grancie to sporo.

No właśnie, ceny – ceny w Finlandii są niestety bardzo duże. Nie ma co się łudzić, że grant wystarczy, bo nie wystarczy. Jeśli chodzi o mnie, to myślę, że wydawałem średnio 100 euro tygodniowo. Zdecydowanym ratunkiem są posiłki – wydawane na uczelni prawie cały dzień, w cenie 2,60 euro, bardzo smaczne i zróżnicowane. Ostatnią kwestią, jaką chciałem poruszyć, jest wybór przedmiotów – ważne szczególnie dla studentów Politechniki. W Tampere oprócz Tampere University of Applied Sciences są jeszcze 2 duże uczelnie – University of Tampere i Tampere University of Technology. Z jakiegoś powodu, nasz wydział nie ma umowy z tym ostatnim. Na nim zdecydowanie więcej przedmiotów pasowałoby do politechnicznych programów. Ja miałem na kierunku ICT Engineereing 3 przedmioty wybrane przed przyjazdem, z czego okazało się, że wszystkie są po fińsku. Jeden zostawiłem, bo były to laboratoria, i znalazłem grupę 2 fińskich studentów, którzy zgodzili się mnie przyjąć do grupy i rozmawiali po angielsku. Jeśli chodzi o resztę przedmiotów, pozwolono mi dobierać z innych kierunków, jednak oczywiście część w dość małym stopniu była związana z inżynierią (jakąkolwiek).

Podsumowując Erasmus był dla mnie wyjątkowym przeżyciem. Poznałem masę wspaniałych ludzi i otworzyłem oczy na perspektywę życia i pracy za granicą. Na pewno chcę jeszcze kiedyś spróbować swoich sił poza Polską.

Maciej Smoleń

Wydział Elektroniki i Technik Informacyjnych

Stypendysta Erasmus+ w semestrze zimowym 2014/2015

Uczelnia: Tampere University of Applied Sciences, Tampere, Finlandia