Ecole Centrale Paris

W okresie IX 2014 – II 2015 brałam udział w wymianie studenckiej między Politechniką Warszawską a Ecole Centrale Paris w ramach programu Erasmus +. Było to niesamowite doświadczenie, przygoda życia, które procentuje mi już teraz, i będzie mi zapewne procentować przez długie lata mojego życia. Pobyt na wysoko cenionej, francuskiej uczelni oceniam bardzo pozytywnie.

Miejsce pobytu:

Paryż to miasto z którym przed wyjazdem na wymianę wiązałam wiele nadziei, ze względu na zachwyt jakim jest otaczany przez wielbicieli sztuki. Francja jest najczęściej odwiedzanym przez turystów państwem świata, a zwiedzanie Paryża jest punktem obowiązkowym. Miasto obsługują trzy lotniska – Charles de Gaulle, Orly i Beauvais. Dojazd z lotniska CDG do centrum Paryża zajmuje 30-45 min (kolejką podmiejską RER B), a bilet na przejazd kosztuje 10 EUR. Dojazd z lotniska Beauvais zajmuje półtorej godziny, a bilet na autokar kosztuje ok. 18 EUR. To lotnisko obsługuje z reguły tanie linie lotnicze, takie jak WizzAir czy Ryanair.

Uczelnia:

École Centrale Paris to jedna z francuskich politechnik o bardzo wysokim poziome, zaliczanych do grupy tzw. Grande Ecole. Kampus znajduje się na południowych przedmieściach Paryża, w miejscowości Chatenay-Malabry, ok. 20 min od centrum. Na uczelni można spotkać ludzi praktycznie z całego świata (Tunezja, Maroko, Chiny, Meksyk, Brazylia, a także wszystkie kraje Unii Europejskiej). To właśnie wyróżnia Ecole Centrale spośród innych uniwersytetów, na których jest zazwyczaj niewielki odsetek osób pochodzących z zagranicy. Jest to bardzo ważne, ponieważ większość znajomości, to znajomości międzynarodowe. Francuzi niestety nie są bardzo otwarci na studentów z zagranicy.

Na całość kampusu składają się budynki, w których odbywają się zajęcia, 10 akademików o średnim standardzie, restauracja akademicka, boisko, sala gimnastyczna, siłownia.

Zajęcia:

Pierwsza i podstawowa sprawa – wszystkie zajęcia odbywają się w języku francuskim i nie ma co liczyć, że z racji tego, iż jesteśmy obcokrajowcami, będziemy mieli możliwość odbycia zaliczeń po angielsku. Oczywiście prawie wszyscy prowadzący dobrze władają językiem angielskim i czasem zdarzają się wyjątki. W razie poważnych problemów można wątpliwe kwestie załatwić po angielsku, ale chodzi tu raczej o kwestie organizacyjne. Co do samych wykładów, projektów i zaliczeń należy się pogodzić z faktem, że wszystkie będą po francusku. Istnieją do wyboru nieliczne przedmioty w języku angielskim, jednak nie pozwalają one na zrealizowanie programu i zdobycie odpowiedniej ilości punktów ECTS.

To co z pewnością zdumiewa przyjezdnych studentów to niezwykle obszerny godzinowo plan zajęć. Jest to w zasadzie pełne 30 godzin tygodniowo. Zajęcia odbywają się od godziny 9 do 17 z przerwą na obiad. Druga osobliwa cecha zajęć – kursy nie trwają nigdy całego semestru. Z początkiem semestru startuje kilka przedmiotów i w ciągu 6-7 tygodni zajęcia z nich są intensywne (dużo laboratoriów, ćwiczeń, czasem nawet po 3 wykłady z tego samego przedmiotu na tydzień) i kończą się zaraz potem egzaminami. Stopniowo (w miarę zakańczania się poszczególnych kursów) startują nowe zajęcia, które zajmują miejsce poprzednich 2 w planie. Taka specyficzna rotacja wymusza istnienie egzaminów również w czasie semestru (nawet już 4 tygodnie po jego rozpoczęciu, jeśli program kursu był wyjątkowo krótki). System edukacji cechuje niesamowite rozdrobnienie – wzorcowy plan przewidywał na ten semestr 11 przedmiotów, z których większość była „warta” 1-3 ECTS.

Uczelnia, a raczej studenci oferują bardzo wiele zajęć dodatkowych. Istnieje ponad 100 organizacji studenckich i klubów prężnie działających na terenie kampusu. Każdy student z zagranicy może również uczestniczyć w kursach języka francuskiego.

Egzaminy:

Egzaminy mają mocno zunifikowaną formę – każdy z nich oceniany jest w skali od 0 do 20 punktów i zazwyczaj trwa 3-4 godziny. Będąc obcokrajowcem zawsze można mieć ze sobą słownik, więc nie należy się specjalnie lękać sytuacji, gdy nie zrozumiemy poleceń. Miłą niespodzianką jest fakt, że podczas niektórych egzaminów można było korzystać z notatek. Niestety w większości przypadków bez rzetelnej wiedzy i znajomości zagadnień z wykładu nie są one pożyteczne. Większość egzaminów polega na rozwiązaniu określonego problemu, wykorzystując zagadnienia poznane podczas wykładów lub nie. Egzaminy oceniane są bardzo surowo, a na rezultaty czeka się bardzo długo, nawet około 3 miesięcy.

Zakwaterowanie:

Mimo, że miejsc w akademikach jest mniej niż studentów, to zagraniczni studenci z reguły bez problemów otrzymują w nich miejsce (oczywiście pod warunkiem, że wypełnione wnioski wyślą odpowiednio wcześnie przed swoim przyjazdem). Oczywiście w momencie wprowadzania się do akademika należy wpłacić kaucję w wysokości nieznacznie przewyższającej miesięczną opłatę. Studentom z zagranicy zazwyczaj oferowane są pokoje jednoosobowe, za które miesięczna opłata wynosi 430 EUR. Standard pokojów jest dość przeciętny, łazienki na korytarzu, a prysznic dzielony z pokojem obok.

Życie studenckie:

W ciągu pierwszego tygodnia „CPI” organizuje Integration Week i jest do doskonała okazja to lepszego poznania Paryża pod względem oferty klubów, pubów i dyskotek. Klubów w Paryżu jest pod dostatkiem, te najbardziej popularne wśród studentów międzynarodowych to Duplex, Le Players oraz Mix. Dla mnie jednak najwyższą wartość rozrywkową niosły imprezy organizowane w niektórych akademikach, szczególnie, jeśli były to imprezy w mocno międzynarodowym gronie. Tam właśnie ma się okazje zapoznać ludzi „takich, jak my”. Każdy z klubów międzynarodowych organizował również wieczory tematyczne w „kampusowym” pubie, gdzie można było zapoznać się z kulturą i kuchnią danego kraju.

Francuzi są dość zdystansowani i odniosłam wrażenie, że niewiele interesują ich studenci międzynarodowi, bardzo często ich po prostu ignorują i nie chcą się integrować. Nie kwapią się również do rozmów po angielsku, i mówię tu zarówno o studentach, jak i wszystkich osobach spotkanych w metrze, sklepie, na ulicy, etc.

Koszty życia:

Jadąc do Paryża trzeba się przygotować na wysokie wydatki w wysokości nawet ok. 700/800 EUR miesięcznie, także przy stypendium otrzymywanym (ok. 500 EUR) należy posiadać spore oszczędności. Oczywiście ogromną część wydatków stałych stanowią: zakwaterowanie i żywność oraz transport. Można starać się o dofinansowanie do mieszkania z Kasy Świadczeń Rodzinnych tzw. CAF. Inne wydatki (w zależności od możliwości) obejmują chociażby rozrywkę i ewentualne zwiedzanie. Dla Polaków z pewnością wysokie wydadzą się koszty różnego rodzaju usług – ich ceny mają co najmniej tą samą wartość liczbową co w Polsce, tyle, że są wyrażane w Euro a nie w złotówkach.

Podsumowanie:

Wyjazd na erasmusa był moim skrytym marzeniem od początku studiów. Marzenie zostało zrealizowane, a wyjazd mi się ogromnie podobał. Zdobyłam tam bardzo dużo porządnej praktycznej wiedzy z różnych dziedzin. Opuszczałam Paryż z „ciężkim sercem”, będąc smutną, że muszę rozstać się z wieloma osobami i miejscami, z którymi tak mocno zżyłam się w tym okresie. Szkoda, że wyjeżdżając na drugim roku studiów magisterskich, nie ma możliwości ubiegania się o przedłużenie pobytu, bo w razie zaistnienia takiej opcji, z pewnością skorzystałabym.

Małgorzata Rutkowska

malgorzata.rutkowska@hotmail.com 1