Aristotle University of Thessaloniki

Aristotle University of Thessaloniki, School of Electrical and Computer Engineering

Semestr zimowy: wrzesień 2014 – luty 2015

Maciej Piecyk, Wydział Elektroniki i Technik Informacyjnych

Rejestracja

Uniwersytet Arystotelesa (AUTH) przygotował dla przyjeżdżających Erasmusów specjalną stronę internetową, na której wypełniamy formularz rejestracyjny. Podajemy swoje dane, możemy zapisać się na kurs Greckiego (później będzie wymagana jeszcze dodatkowa rejestracja). Wszystkie wymagane dokumenty wystarczy wysłać mailem. Na odpowiedź ze strony Greckiej nie raz trzeba trochę poczekać, ale ostatecznie wszytko udaje się załatwić.

Dużo wiadomości o Uniwersytecie, formalnościach i innych przydatnych informacjach Erasmus office wysyła mailem po rejestracji wniosku o wymianę. Warto również zapisać się do grup ESN AUTH na Facebooku. Jest tam dużo bieżących informacji, eventów i łatwo uzyskać pomoc innych studentów. 

Podróż

W okresie letnim (marzec-październik) tanie linie lotnicze Ryanair oferują bezpośrednie połączenie między Warszawą (Modlin) a Salonikami. To była najszybsza i najbardziej komfortowa opcja dotarcia do Salonik. Niektórzy Polacy wybrali połączenia autobusowe jak komuś nie przeszkadza około 40 godzin jazdy autobusem. Wracając do Polski musiałem wybrać inne połączenie lotnicze, gdyż wracałem poza sezonem letnim. Wróciłem Wizzairem z przesiadką w Budapeszcie. Zarówno lot do jak i z Salonik kosztował około 450 zł wraz z bagażem (Ryanair 20 kg bagażu rejestrowanego + 15 kg bagażu podręcznego, Wizzair 32 kg bagażu rejestrowanego i 10 kg podręcznego).

Lotnisko - Macedonia International Airport – leży jakieś 15km od centrum Salonik. Do miasta można się dostać autobusem albo taksówką. Autobus 78 albo 78N (linia nocna, jeździ co 30 minut) jedzie około 30 minut do centrum.

Zakwaterowanie

Pierwsze dwie noce spędziłem w hotelu REX (19 EUR za nocleg). Przez dwa dni szukałem mieszkania z kolegą którego poznałem wcześniej na grupie Erasmusowej. Skorzystaliśmy z pomocy agencji mieszkaniowej Elena Agents. Mieszkanie w świetnej lokalizacji, dobrze wyposażone ale trochę przepłacone. Z perspektywy czasu wiem, że mogliśmy znaleźć coś o tym samym standardzie i taniej.

Płaciłem za pokój 200 euro czynszu + rachunki za wodę (bardzo małe), prąd (okazały się bardzo duże) oraz za utrzymanie budynku w czystości (ok 30 euro na 2 miesiące na 3 osoby). W sumie pokój wraz z rachunkami kosztował mnie ok 270 euro miesięcznie. Do tego musiałem zapłacić opłatę agencji jednorazowo 100 euro. Agencja pobierała też depozyt w wysokości miesięcznego czynszu. Wiem, że da się znaleźć fajne lokum nawet do 200 euro wraz z rachunkami. Polecam też rozwiązanie, gdzie wszystko jest wliczone w cenę czynszu aby nie martwić się o płacenie rachunków.

Uniwersytet

Po przyjeździe trzeba udać się do Erasmus Office aby się zarejestrować. Przy rejestracji otrzymujemy cały plik dokumentów, mapkę i instrukcje co i gdzie trzeba zanieść. Potem trzeba zarejestrować się na wydziale i zapisać na przedmioty. Dostaniemy też dokumenty do założenia wydziałowego adresu e-mail. Do rejestracji niezbędne jest posiadanie greckiego numeru telefonu.

Na terenie jest też restauracja uniwersytecka (Leschi). Jedzenie jest tam całkowicie darmowe dla studentów (teoretycznie trzeba posiadać passo, ale w praktyce nikt tego nie sprawdza). Poziłki wydawane są trzy razy dziennie. Uniwersytet posiada salę gimnastyczną, boiska i basen. Po wyrobieniu karty (15 EUR za semestr) można korzystać bez ograniczeń. Sam kampus trochę rozczarowuje wyglądem. Budynki są zaniedbane, często wymazane sprayem. Profesorzy są pozytywnie nastawieni do Erasmusów. Nie miałem problemu z zaliczeniem żadnego przedmiotu. Na 5 kursów 3 z nich wymagały większego nakładu pracy ale profesorzy bardzo chętnie pomagali.

Zajęcia

Wszystkie zajęcia na wydziale Inżynierii wykładane są w języku greckim. Nie jest to jednak problem. Wszyscy wykładowcy znają płynnie język angielski (kilkoro nawet polski). Bez problemu można ustalić zakres materiału i sposób zaliczania przedmiotów (wymaga to jednak trochę czasu na znalezienie i rozmowę z prowadzącym). Wykładowcy są bardzo życzliwi.

Ponieważ językiem wykładowym jest grecki obecność na wykładach nie jest konieczna. W przypadku studentów zagranicznych prowadzący proponują przygotowanie projektów, laboratoria i egzaminy. Współpraca jest bezproblemowa i ma bardzo indywidualny charakter.

Koszta

Saloniki są miastem droższym niż Warszawa. Szczególnie jeżeli chodzi o rozrywki. Życie bardzo ułatwia darmowa stołówka.

Przykładowe ceny:

Gyros (w chlebie pita z frytkami) w barze to wydatek rzędu 1 (mały) – 3 EUR

Piwo w sklepie (0.5l) – 1-2 EUR, w pubie nawet 5 EUR. Polecam tanie bary typu Drink & Go gdzie spotykają się Erasmusi. Cena piwa 0.4l to wydatek 0.90 EURO

Obiad w tawernie –około 8 EUR (za osobę, do tawerny opłaca się chodzić grupą)

Chleb - 1 EUR

Przy placu Arystotelesa znajduje się targ na którym można kupić tanie jedzenie:

ser Feta – 6 EUR/kg

W dużych sklepach można płacić kartami Visa i MasterCard. Z kartą walutową mBank EUR nie było nigdy problemu. Bankomatów jest sporo (chociaż potrafią być zamykane na noc). W małych sklepach i kioskach można płacić tylko gotówką.

Zależnie od stylu życia miesięcznie w Grecji można przeżyć za około 600-700 EUR (z mieszkaniem).

Podróże

Saloniki są bardzo dobrym punktem wypadowym do zwiedzenia centralnej Grecji, krajów Bałkańskich oraz Turcji. Na uczelni prężnie działa ESN, który oprócz fajnych eventów organizuje również tanie wycieczki. Sam skorzystałem z wycieczki do Meteory czy Aten. Wspólnie z innymi Erasmusami zwiedziliśmy też Sofię, Skopję oraz Stambuł. Są bardzo dobre i tanie połączenia autobusowe. Około godziny jazdy od Salonik znajdują się piękne plaże na tzw. Chalkidiki. W semestrze zimowym we wrześniu i październiku można jak najbardziej korzystać z uroków tego miejsca.

Podsumowanie

Erasmus w Salonikach spełnił moje oczekiwania a nawet w wielu przypadkach pozytywnie zaskoczył. Dał mi możliwość poznania wspaniałych ludzi i miejsc. Spędziłem tam niesamowite 5 miesięcy. Mimo, że czasem ciężko było załatwić sprawy formalne ze względu na „grecki temperament” polecam wyjazd do Salonik.

Maciej Piecyk

maciek.piecyk@gmail.com