Universidad de Burgos

Od września 2014 r. do połowy lutego 2015 r. studiowałem w Hiszpanii w ramach Programu Erasmus+. Miejscowość którą wybrałem to Burgos - nieduże miasto w północnej części kraju.

Żeby pojechać na Universidad de Burgos należy przejść standardowy proces rekrutacyjny na naszej uczelni, nie są wymagane żadne dodatkowe dokumenty.

W Burgos nie ma żadnego akademika. Za to funkcjonuje coś co jest połączeniem hotelu, akademika i internatu - Residencia Universitaria. Wiele studentów zagranicznych na początku swojego pobytu mieszka właśnie tam i w tym czasie szuka mieszkania. Ja na początku swojego pobytu mieszkałem przez tydzień w hostelu i serdecznie polecam takie rozwiązanie. Po pierwsze Residencia jest bardzo droga (500-600€ miesięcznie), po drugie znajduje się dość daleko od centrum, po trzecie jest zamykana na noc (trzeba wrócić do pokoju przed określoną godziną). Jedynym plusem są serwowane posiłki (trzy razy dziennie) jednak jest to marne pocieszenie. Hostel jest dużo tańszy (za siedem nocy zapłaciłem ok. 100€) i jest go bardzo łatwo zarezerwować. Mieszkanie (lub pokój) jest w Burgos bardzo łatwo znaleźć, najlepiej szukać z pomocą strony z ogłoszeniami, która jest prowadzona przez Uniwersytet. Ceny są różne - od 150€ do 250€, wszystko zależy od lokalizacji, standardu itp. Warto pamiętać, że w Uniwersytet w Burgos jest podzielony na dwa kampusy (San Amaro i Rio Vena), które znajdują się w dwóch różnych częściach miasta, na co należy zwrócić uwagę przy wybieraniu mieszkania. Na kampusie San Amaro prowadzone są przedmioty humanistyczne, a na Rio Vena przedmioty ścisłe, jednak są od tej reguły wyjątki (np. wydział Inżynierii Lądowej znajduje się na San Amaro). Ja, jako student Informatyki, studiowałem na Rio Vena i mieszkałem bardzo blisko od mojego wydziału, co było bardzo wygodne. Wszystkim, którzy chcą studiować w Burgos przedmioty humanistyczne radzę szukać mieszkania w centrum. W Burgos nie ma autobusów nocnych (ostatni odjeżdża około 22-23), więc wieczorny powrót w okolice San Amaro to albo kilkukilometrowy spacer, albo zamówienie taksówki (koszt to ok. 10€). Przy kontaktowaniu się z właścicielami mieszkań należy pamiętać, że Hiszpanie mają dość spory problem ze znajomością języka angielskiego, więc jeśli nie czujemy się na siłach z językiem hiszpańskim, można kogoś poprosić o pomoc (np. naszego buddy-student). Jednak pozytywną cechą Hiszpanów jest otwartość i chęć dogadania się z obcokrajowcami, więc z każdą, choćby szczątkową znajomością j. hiszpańskiego, można próbować wynająć mieszkanie samemu (co mi się udało, chociaż nie było łatwo).

Na początku pobytu w Burgos odbywa się Orientation Session, gdzie tłumaczone są krok po kroku wszystkie formalności jakich trzeba dopełnić, więc o to nie trzeba się martwić. Organizowane są też liczne wycieczki, na które warto pojechać, żeby poznać innych studentów i zwiedzić ciekawe miejsca. Na Uniwersytecie w Burgos wiele przedmiotów jest objętych programem English Friendly co oznacza, że kolokwia, egzamin i materiały są dostępne po angielsku. Czasami może się zdarzyć, że jakiś wykład nie jest przetłumaczony, lecz wtedy prowadzący przedmiot zawsze oferuje swoją pomoc, więc nie stanowi to problemu. Nie warto się też zniechęcać do przedmiotów, które są prowadzone w języku hiszpańskim - spora grupa wykładowców mówi w języku angielskim, a wszyscy prowadzący chcą pomóc studentom z wymiany zagranicznej, więc nawet z bardzo słabą znajomością j. hiszpańskiego można próbować swoich sił.

Co do życia codziennego w Hiszpanii - jest drożej niż w Polsce, ale nie jest to jakaś wielka różnica (stypendium to rekompensuje). Niektóre artykuły są dużo droższe niż w Polsce, ale za to inne są dużo tańsze, więc po prostu trzeba patrzeć na ceny. Należy też pamiętać, że w czasie siesty (mniej więcej od 14:00 do 17:00) otwarte są tylko największe hipermarkety, a wszystkie małe sklepiki, bary, a nawet ksero na Uniwersytecie są pozamykane. Pociągi i autobusy są stosunkowo drogie. Jednak gdy podróżujemy w kilka osób, warto wypożyczyć samochód (w Burgos ma swój oddział Europcar) - jest to opcja tańsza i ciekawsza.

Wyjazd na Erasmusa do Hiszpanii polecam wszystkim. Jeśli jednak ktoś chce uciec z Polski przed zimą Burgos może nie być najlepszą opcją, ponieważ jest to jedno z najzimniejszych miast Hiszpanii. W czasie mojego pobytu temperatura nigdy nie była niższa niż -5 stopni, jednak Burgos jest miastem bardzo wietrznym, więc czasami było naprawdę zimno. Kurtka zimowa jest koniecznością.

Mikołaj Leszczyński