Universidade Lusíada de Lisboa

W ramach programu Erasmus+ wyjechałam na semestr zimowy roku akademickiego 2014/2015 na uczelnie Universidade Lusíada de Lisboa. W Portugalii przebywałam od początku września, uczęszczając na kurs języka portugalskiego oferowany przez uczelnię, do połowy lutego.

Aby dostać się do Lizbony skorzystałam z portugalskich linii lotniczych TAP Portugal, które studentom wymiany Erasmus+ (po okazaniu legitymacji studenckiej lub zaświadczenia o przyjęciu na uczelnię zagraniczną) oferowały darmowy przewóz dodatkowego bagażu rejestrowanego do 10kg. Z Warszawy do Lizbony można również dostać się na pokładzie samolotów irlandzkiego przewoźnika Ryanair. W zależności od daty przylotu, tańszym rozwiązaniem może być podróż przez Porto lub z przesiadką na lotnisku Paryż Beavais lub Bruksela Charleroi. Lotnisko w Lizbonie położone jest dość niedaleko od centrum miasta oraz posiada bezpośrednie połączenie metrem z większością dzielnic stolicy Portugalii.

Lizbona jest niezwykle urokliwym oraz tętniącym życiem miastem. Mimo, że Zespół Metropolitalny Lizbony liczy ponad 2,8mln mieszkańców, samo jej centrum jest średniej wielkości, aczkolwiek jest ono niesamowicie ciekawe oraz różnorodne. Dominuje stare budownictwo, a budynki wyłożone są płytkami ceramicznymi nazywanymi "azulejos". Mimo, że uliczki są wąskie, sama Lizbona jest niezwykle jasna, wielobarwna, a piękna pogoda napawa optymizmem przez cały rok. W mieście czuje się pewną egzotykę, gdyż na licznych placach i skwerach natknąć można się na palmy. Ponadto może się ono poszczycić wieloma zabytkami z XV i XVI wieku związanymi z okresem Wielkich Odkryć Geograficznych, gdy Portugalia przeżywała swój złoty wiek. Do głównych dzielnic turystycznych należy Alfama, Belem, Baixa oraz Chiado. Natomiast wieczorami tłumy kierują się ku Bairro Alto, które słynie z licznych barów, kawiarni i pubów. Najbardziej nowoczesną dzielnicą jest Oriente, gdzie w 1998 roku odbyło się EXPO. Na tym terenie znajdują się dzieła Santiago Calatravy, Alvaro Sizy oraz Souto de Moury. Punkt obowiązkowy, zwłaszcza dla studenta architektury. Ze wszystkich portugalskich miast to właśnie Lizbona ma najbogatszy program kulturalny. Nie sposób się tu nudzić. Do wyboru mamy koncerty jazzowe na świeżym powietrzu, festiwale muzyczne oraz filmowe, festiwal architektoniczny, liczne spektakle teatralne oraz wykłady z najróżniejszych dziedzin. Gorąco polecam częste wizyty w muzeach, których tu nie brakuje! Są one bardzo nowoczesne, świetnie zaprojektowane, niesamowicie ciekawe oraz wyposażone w dużą ilość diagramów, ilustracji i schematów. Istna kopalnia wiedzy! Warte uwagi jest to, że zwykle temat przedstawiony jest na tle historii światowej, co pozwala lepiej zrozumieć dane zagadnienie. Muzea posiadają bogate kolekcje oraz potrafią zaciekawić zarówno precyzyjnymi modelami fizycznymi, jak i użyciem multimediów.

Universidade Lusiada de Lisboa położona jest w dzielnicy Belem, nieco oddalonej od centrum (brak połączenia metrem), jednakże z centrum, można się tam bez problemu dostać tramwajem 15E oraz autobusem 714 lub 732, co zajmuje ok 20 minut. Bilety komunikacji miejskiej są dość drogie. Jednorazowy przejazd autobusem to koszt 1,40 euro, a za przejażdżkę tramwajem trzeba zapłacić 2,80 euro. Bardzo opłaca się zakup karty miesięcznej w cenie 35euro, która upoważnia do przejazdów wszystkimi środkami komunikacji na terenie Lizbony. Za jej wyrobienie trzeba zapłacić 12 euro. Należy to zrobić od razu po przyjeździe, gdyż okres oczekiwania na kartę to ok 2 tygodnie. Formularze są dostępne na uczelni oraz np. na stacji metra Marques de Pombal. Sama uczelnia posiada 2 kampusy oddalone od siebie o 200 metrów. Budynki są nowoczesne, a sale wykładowe dobrze

wyposażone. Studenci mają dostęp do sal ćwiczeniowych oraz komputerów do późnych godzin wieczornych, a 'espacio lusiada', czyli spora sala do pracy, otwarta jest przez całą dobę 7 dni w tygodniu. Na terenie kampusu znajduje się również kawiarnia ze stołówką, modelarnia, drukarnia oraz sklep plastyczny. Powiedziałabym, że poziom nauczania jest nieco niższy niż w Polsce. Projekty nie muszą być tak dopracowane, a rysunki kompletne. Jednakże portugalscy wykładowcy dużą wagę przywiązują do pomysłu oraz potrafią godzinami rozmawiać o projekcie, inspiracjach oraz rzeczach pośrednio związanych z architekturą. Na zajęciach z Projecto I (3 rok) dostaliśmy 3 zadania: zaprojektować rusztowanie - instalację artystyczną, tymczasowe schronisko dla pielgrzymów oraz łaźnię publiczną z przestrzenią dla bezdomnych. Z perspektywy czasu, studentom z 3 roku WAPW radziłabym wybrać bardziej zaawansowany projekt z lat późniejszych. Teoretycznie wszystkie zajęcia prowadzone są po portugalsku, ale wykładowcy ze studentami z wymiany rozmawiają w języku angielskim, zwłaszcza gdy są to przedmioty ćwiczeniowe. Egzaminy końcowe również można pisać po angielsku. Generalnie znajomość angielskiego w Portugalii, w porównaniu do Hiszpanii, Francji czy Włoch jest na dość wysokim poziomie i nie ma problemu z porozumiewaniem się. Co roku, we wrześniu, odbywa się darmowy kurs języka portugalskiego oferowany przez uczelnię. W sumie kurs ten trwa 4 tygodnie, ale po 2 tygodniach zaczynają się regularne zajęcia semestru zimowego, które nakładają się z lekcjami języka. W ramach kursu studenci mają możliwość odwiedzenia paru muzeów oraz mogą, w towarzystwie nauczyciela, zwiedzać Lizbonę. Mimo, że obecność na zajęciach jest obowiązkowa (wymagane jest obecność na min. 70% zajęć), to podczas roku akademickiego jest dużo czasu na podróżowanie. Portugalia jest krajem dość mały oraz bardzo dobrze skomunikowanym. Do wielu miejscowości można dostać sie pociągiem, a praktycznie do wszystkich da się dojechać autobusami (np. RedeExpressos). Do 25. roku życia, na przewozy, obowiązują zniżki (ok 25%), jednak trzeba się o nie upominać.

W stolicy Portugalii kwitnie życie studenckie. Działają 3 główne organizacje: ESN, ELL oraz Erasmus Lisboa, które studentom z zagranicy nie pozwolą sie nudzić! Bardzo często organizowane są niskokosztowe wycieczki po całym kraju, spotkania oraz inne eventy. Naprawdę warto w tych aktywnościach uczestniczyć! Obowiązkowym punktem każdego wieczornego wyjścia jest 'erasmus corner', gdzie codziennie spotykają się zagraniczni studenci, aby porozmawiać oraz wspólnie bawić się przynajmniej do godziny 3 nad ranem. Warto zapisać sie do 'The Buddy Program', dzięki któremu zostanie nam przydzielony portugalski student, który wprowadzi nas w życie miasta oraz pomoże załatwić wiele spraw.

Jeśli chodzi o szukanie mieszkania to w biurze którejś z organizacji można poprosić o pomoc. Portugalscy studenci, członkowie danej organizacji, mają dyżury i zajmują się tylko tą sprawą. Osobiście mieszkałam w centralnej dzielnicy Baixa, a miesięczny czynsz wynosił 250 euro. Zważając na lokalizację, na warunki portugalskie było to dość niewiele, gdyż większość zagranicznych studentów za mieszkanie płaciła ok 300 euro. Jednakże standard lokalu był dość niski, więc polecałabym szukanie odremontowanego lokalu w rejonie uczelni (np. w dzielnicy Lapa) lub trochę dalej od centrum, ale w pobliżu którejś ze stacji metra.

Podsumowując, bardzo zachęcam do wyjazdu na wymianę zagraniczną! Jest to szansa na spotkanie osób z całego świata oraz zawarcie znajomości na całe życie. Zdecydowanie jest to niepowtarzalna okazja, aby nauczyć sie języka oraz usamodzielnić. Studia na uczelni zagranicznej pozwalają na doświadczenie innego podejścia do projektowania oraz dają wgląd w odmienne środowisko. Co więcej bez wahania wybrałabym drugi raz Portugalię! Zakochałam się w tym fascynującym kraju, który może poszczycić się dzikimi, przepięknym, a jednocześnie różnorodnymi plażami, bogatą kulturą i historią oraz urokliwymi, przesiąkniętymi historią i tętniącymi życiem miastami. Śmiało mogę przyznać, że właściwie dopiero pisząc tę relację moje doświadczenie stało się kompletne. Pisząc te słowa towarzyszy mi tak dobrze znane Portugalczykom uczucie 'saudade', tęsknoty i nostalgii związanej z przeszłością, z tymi niezapomnianymi miesiącami spędzonymi w ojczyźnie odkrywców.

Adrianna Karnaszewska