Chalmers University of Technology

Mój pobyt na programie Erasmus+ był wspaniałym doświadczeniem - poznałem inny sposób nauczania, nawiązałem wiele nowych znajomości oraz kontaktów, a także poznałem szwedzką kulturę.

Moja wymiana studencka z programu Erasmus+ rozpoczynała się już pod koniec sierpnia - tydzień przed rozpoczęciem zajęć odbyła się uroczysta inauguracja roku, a następnie samorząd studentów przygotował dla wszystkich studentów zagranicznych (nie tylko z programu Erasmus) tydzień adaptacyjny, podczas którego zapoznawano nas z funkcjonowaniem uczelni, kampusem oraz miastem. Podczas pierwszego miesiąca zajęć można było wziąć udział w bardzo wielu różnych spotkaniach integracyjnych, organizowanych przez samorząd - zaczynając od spotkań w uczelnianych barach i pubach, przez spacery po mieście i wieczory kulturalno zapoznawcze aż do wieczornych wypadów do sauny w lesie (będącej własnością samorządu studentów). Zostaliśmy również pouczeni o konieczności uiszczenia składki do samorządu studenckiego w wysokości 240 SEK za semestr - jest to konieczne, aby móc przystąpić do egzaminów! Rejestracja na przedmioty oraz późniejsze zmiany przebiegały bezproblemowo - przy zgłoszeniu na program Erasmus przedmioty były rejestrowane, a zmiany ograniczały się do jednej wizyty w tamtejszym centrum wymiany zagranicznej. Podobnie wyglądało załatwianie wszystkich formalności - bez problemu i zazwyczaj od ręki, nawet korespondencyjnie.

Cały kampus jest wykonany w bardzo wysokim standardzie - budynki są wyremontowane, na całym kampusie Johannesberg znajduje się bezproblemowo działające Wi-Fi, oraz obok znajdują się dwa duże przystanki komunikacji. Podobnie wygląda to na kampusie Lindholmen, do którego to bezpośrednio dopływa prom (znajduje się on nad rzeką). Między kampusami kursuje bezpośredni autobus, na który studenci otrzymują dość dużą zniżkę (nie wiem jak dużą, miałem wykupiony bilet na wszystkie linie). Jednym z ważniejszych budynków jest budynek samorządu studentów: znajduje się w nim restauracja ze stołówką, sklep z książkami i pamiątkami (magnesy z logo uczelni, bluzy z logo uczelni, pokrowce na laptopy z logo uczelni, w sumie wszystko co tylko można wymyślić: z logo uczelni), pub, barek z lunchem, centrum seminaryjne (w którym odbywała się inauguracja) oraz bardzo dużo miejsca, gdzie można spędzić czas na spotkaniu towarzyskim (rzadziej) bądź ucząc się (częściej). Budynek ten jest miejscem, gdzie zazwyczaj w okolicy obiadu (między 11.45 a 13.15 jest przerwa obiadowa dla wszystkich) spotkać można bardzo wielu studentów innych wydziałów. Ponadto, studenci mają do niego wstęp przez całą dobę - każdy student posiada kartę dostępową z kodem, która pozwala otwierać drzwi.

Podobnie każdy student może dostać się do budynku swojego wydziału, laboratoriów komputerowych (w ciągu dnia - nie tylko na swoim wydziale), a także, jeżeli wykonuje projekt lub pracę dyplomową - do laboratoriów. System komputerowy jest wspólny w obrębie całej uczelni systemie - do każdego komputera, do systemu drukowania (drukowanie z dowolnej drukarki na uczelni za kredyty przypisane do konta) do portalu komunikacji wewnątrz uczelnianej (student-wykładowca, międzystudenckiej oraz na materiały do przedmiotów), do innego portalu do rejestracji na przedmioty (nie dla studentów z krótszych wymian, jak program Erasmus) czy egzaminy, do poczty uczelnianej (zintegorwanej zresztą z resztą systemów) a także do sieci Wi-Fi wykorzystywało się to samo konto i hasło. Oprócz tego, na wydziałach znajdowały się niewielkie pokoje, które można było nieodpłatnie zarezerwować, w których znajdowały się stół, krzesła i jedna-dwie tablica, a w których studenci mogli pracować nad projektami i uczyć się.

Nauki na Chalmers jest bardzo dużo. Mimo, że nie ma żadnych kolokwiów w trakcie semestru, niemal na każdym przedmiocie pojawiają się krótkie prace domowe, mniejsze lub większe projekty czy zadania do wykonania samodzielnie lub w niewielkich grupach. Nad zadaniami pracuje się zazwyczaj na uczelni - nie jest niczym dziwnym grupa siedząca w pracowni komputerowej na wydziale w środku nocy. Również poziom jest bardzo wysoki. Wykładowcy starają się jednak pomóc, w trakcie godzin zajęciowych pozostając niemal cały czas do dyspozycji studentów.

Oprócz normalnych wykładów, ćwiczeń czy laboratoriów częste są wykłady z ludźmi z przemysłu - w wypadku inżynierii mechanicznej mieliśmy wykłady prowadzone przez doktorów technicznych z Siemensa, Sulzera, Volvo i kilku innych firm o międzynarodowej renomie. W ramach niektórych przedmiotów zdarzają się również wycieczki do zakładów przemysłowych, laboratoriów czy firm - ja miałem okazję być w elektrowni wodnej w Trollhättan oraz w głównym szwedzkim centrum produkcji turbin gazowych Siemensa w Finspång. Takie wykłady czy wycieczki są niesamowitą możliwością do nawiązania kontaktów, które mogą być niezbędne w przyszłym życiu zawodowym.

Warto wspomnieć również o innym systemie niż w Polsce - większość przedmiotów warta jest 7,5 ECTS. Przedmioty prowadzone są w dwóch okresach w każdym semestrze - po pierwszym okresie następuje sesja, i od razu potem drugi okres, i kolejna sesja. Zalecany jest wybór dwóch przedmiotów na okres pierwszy i dwóch na okres drugi. Należy też sprawdzić literkę w "bloku" przedmiotu - wybór innych literek teoretycznie gwarantuje brak kolizji w planie (czyli teoretycznie można wybrać 4 przedmioty w jednym okresie).

Egzaminy na Chalmers są anonimowe - podpisujemy się tylko numerem otrzymanym podczas rejestracji na egzamin. Same egzaminy są dużo dłuższe niż w Polsce - trwają od 3 do 5 godzin. Zazwyczaj na egzaminach można korzystać z zaakceptowanych pomocy (skryptów, książek, tablic, słowników czy wydrukowanych prezentacji). Warto również zwrócić uwagę na kalkulator - nie każdy można mieć na egzaminie! Na stronie uczelni podana jest list kalkulatorów akceptowalnych na każdym egzaminie.

Wszystkie zajęcia na studiach magisterskich w całej Szwecji prowadzone są w języku angielskim. Ponadto, ponad 40% studentów to studenci z zagranicy (włączając w to studentów z wymian krótkoterminowych). Wszyscy studenci mają zajęcia razem - nie ma podziału na grupy tylko dla studentów zagranicznych, Erasmusowych czy szwedzkich.

Pod niektórymi względami znakomicie działa biblioteka: jest ona czynna dość długo (jednak nie całą dobę), książki wypożycza się w systemie samoobsługowym (możliwa jest rezerwacja przez internet). Można również zamawiać artykuły naukowe - jeżeli jest on dostępny w bibliotece, będzie do odbioru najpóźniej następnego dnia. Jeżeli nie - w krótkim czasie będzie sprowadzony z innej biblioteki na świecie. Za wadę można uznać niewielką dostępność niektórych książek - jest bardzo niewiele egzemplarzy. Książki wykorzystywane podczas kursów można kupić w księgarni w budynku samorządu, jednak ceny są zaporowe - od 300 do prawie 700 SEK, zależnie od pozycji. Warto tu również wspomnieć, że do systemu biblioteki jako jedynego logujemy się innymi danymi.

Bardzo dużym problemem jest zakwaterowanie. Studentom z programu Erasmus uczelnia nie zapewnia akademików, a o pokoje jest bardzo ciężko. Ceny są również bardzo wysokie. Ceny akademików wynoszą około 4000-5000 SEK za pokój za semestr, podobne są ceny pokojów w centrum miasta. Pokoje na obrzeżach są wyraźnie tańsze - można mieć pokój już za trochę ponad 2000 SEK. Komunikacja miejska jest bardzo pewnym środkiem transportu, i zapewnia dość sprawny dojazd nawet z dalszych dzielnic (mój dojazd zajmował około 45 minut). Polecam rozpocząć poszukiwanie mieszkania już po otrzymaniu listu akceptacyjnego z uczelni: jest w nim również kod umożliwiający rejestrację na stronie wynajmu mieszkań studenckich SGS. Mi mieszkanie udało znaleźć się dopiero po kilku dniach pobytu na miejscu - mimo, że poszukiwania rozpocząłem ponad miesiąc wcześniej.

Również wysokie są ceny komunikacji miejskiej (około 400 SEK kosztuje bilet miesięczny na wszystkie linie) i żywności: około 25 SEK za bochenek chleba, ponad 5 SEK za bułkę, 70 SEK za połowę kurczaka. Bardzo dobre jedzenie serwuje restauracja w budynku samorządu - od 40 do 60 SEK za obiad. Nie należy się również dziwić osobom pijącym wodę z kranu - jest ona bardzo dobrej jakości. Poza tym, woda niegazowana w butelkach jest niemal nie do kupienia.

Mój pobyt na programie Erasmus+ był wspaniałym doświadczeniem - poznałem inny sposób nauczania, nawiązałem wiele nowych znajomości oraz kontaktów, a także poznałem szwedzką kulturę. Podszkoliłem mój angielski zarówno przy normalnym, codziennym porozumiewaniu się, jaki i zyskałem bardzo duży zasób branżowego słownictwa, które już niedługo stanie się dla mnie niezbędne. Żałuję, że nie wziąłem udziału w kursie języka szwedzkiego - kurs taki nie był zapewniony przez uczelnię, a później nie miałem już czasu na kurs komercyjny. Zachęcam każdego do pojechania na Chalmers - naprawdę warto!

Michał Cichowski

Mechanika i Budowa Maszyn

Wydział Mechaniczny Energetyki i Lotnictwa