Universita degli Studi di Firenze

Cały wyjazd oceniam bardzo pozytywnie, ponieważ był on okazją do poszerzenia swoich horyzontów i umiejętności językowych jak i był okazją do przygody życiowej i możliwością zobaczenia pięknych miejsc oraz poznania nowych ludzi z innych krajów.

Przed wyjazdem

Do załatwienia jest dużo formalności, które nie do końca są jasne. W tym roku ruszyła nowa edycja programu Erasmus – Erasmus+, co sprawiło, że część rzeczy uległa zmianie, niewiele ale jednak spowodowało to trochę zamieszania i dezinformacji. Koordynator Erasmusa na Wydziale Fizyki nie do końca zawsze potrafił udzielić informacji, tłumacząc to zmianą programu. Rekrutując na Erasmusa, miałam jeden niezaliczony przedmiot, co spowodowało, że trafiłam na listę warunkowo zakwalifikowanych na wyjazd w ramach programu. Informacją, jaką wtedy otrzymałam było to, iż po zaliczeniu przedmiotu zostaję przepisana na listę główną. Tak się jednak nie stało, a okazało się to dopiero na miesiąc przed wyjazdem, kiedy miałam już większość rzeczy związanych z wyjazdem załatwione. Okazało się, że wciąż jestem na liście rezerwowej (mimo zaliczonego przedmiotu), o czym nie zostałam wcześniej poinformowana. Sytuację udało się naprawić z pomocą Koordynatora, była jednak ona źródłem dodatkowego stresu.

 

W trakcie wyjazdu

Wyjechałam na Erasmusa na trzecim roku Fizyki Technicznej do Florencji na Uniwersytet Florencki. Dostępny tam kierunek (z którego wybierałam przedmioty) to Fizyka (czyli studia różnią się nieco od studiów inżynierskich). Uważam, że lepszym pomysłem na wyjazd do Florencji z Fizyki Technicznej to pojechać tam na drugim roku studiów, ponieważ na trzecim jest zbyt mało pokrywających się przedmiotów i jeśli komuś zależy na studiach, to może mieć później spore zaległości.

Komunikacja

Uniwersytet Florencki jest porozrzucany po Florencji, a Wydział Fizyki znajduje się nie w samej Florencji, a w Sesto Fiorentino, czyli w oddalonej o około 5-10 km miejscowości. Włoskie Biuro Erasmusa nie znajduje się jednak tam gdzie wydział Fizyki. Do Sesto Fiorentino można dojechać autobusami lub pociągiem. Komunikacja miejska obowiązuje we Florencji i właśnie w Sesto Fiorentino. Studenci mogą sobie kupić bilet miesięczny za 23 euro. Trzeba jednak pamiętać, że bilety miesięczne we Florencji obowiązują przez cały kalendarzowy miesiąc, a nie od dnia skasowania. Aby móc zakupić bilet miesięczny, należy pójść do punktu sprzedaży biletów i wyrobić kartę (na Stazione Santa Maria Novella – samo centrum Florencji) z podpisanym przez włoską uczelnię Learning Agreement, wypełnić wniosek, dać zdjęcie (jak do dowodu) i zapłacić jednorazowo 9 euro. Zakupiony bilet należy skasować, podpisać numerem karty oraz wpisać aktualny miesiąc kalendarzowy.

Język

Włosi średnio lubią rozmawiać po angielsku, lecz Florencja jest bardzo turystycznym miastem, co powoduje, że angielski tam jest wszechobecny. Z kiepską znajomością włoskiego można sobie poradzić, ponieważ podstawowy włoski jest całkiem prosty, a ucząc się go dodatkowo, człowiek jest w stanie wraz z upływem czasu coraz więcej rozumieć. W sklepach nie jest potrzebna szczególna znajomość włoskiego, a po angielsku też się da coś załatwić. W Biurze Erasmusa, myślę, że to zależy, ponieważ pierwsza Pani, z którą miałam do czynienia część rzeczy mówiła do mnie po angielsku, część po włosku, co było nieco niezrozumiałe. Dla studentów Erasmusa dostępny jest jeden darmowy kurs języka włoskiego na dowolnym poziomie. Weryfikacja umiejętności odbywa się na podstawie elektronicznego testu, który odbywa się w siedzibie biura języków obcych. Kolejne kursy są płatne około 50 euro. Jeśli chodzi o Wydział Fizyki, to większość zajęć odbywa się po włosku (chyba, że są to kursy obieralne), lecz wszyscy profesorowie na tym wydziale mówią po angielsku bardzo dobrze. Mimo nieznajomości języka włoskiego byłam w stanie mieć egzaminy po angielsku, po uprzednim uzgodnieniu tego z profesorami.

Zakwaterowanie

To jest chyba najtrudniejsza część na początku wyjazdu. Polecam zainteresować się tematem wynajmu mieszkania jeszcze przed wyjazdem, ponieważ później może się to okazać bardzo trudne. Podobno ubieganie się o akademik jest bezcelowe, ponieważ nawet dla włoskich studentów brakuje tam miejsc. Poznałam jednak osobę, której jakoś się to udało, więc być może jednak jest to możliwe. Ja szukałam osobiście pokoju dwuosobowego z chłopakiem, co stwarzało mały problem. Najłatwiej mieszkanie we Florencji (pokój) dostanie dziewczyna, ponieważ jest mnóstwo ogłoszeń zaadresowanych właśnie dla dziewczyn. Z nieznajomością czy ze znajomością włoskiego nie jest łatwo wynająć mieszkanie, lecz nie jest to rzeczą niemożliwą. Aby uniknąć monstrualnych wydatków na hostel (minimum to 20 euro za dobę, nawet na obrzeżach Florencji, dla jednej osoby), lepiej wynająć mieszkanie jeszcze przed wyjazdem. Mieszkania we Florencji na ogół są przystosowane do gorącego lata, czyli mają zimne podłogi i ściany. Ogrzewanie natomiast na ogół jest gazowe – co oznacza, że jest bardzo drogie. Mimo, że zima we Florencji nie jest tak zimna, w takim mieszkaniu można porządnie zmarznąć (no chyba, że mieszkanie znajduje się w bloku, gdzie jest centralne ogrzewanie i trochę inna budowa). Po tygodniu poszukiwania mieszkania we Florencji udało mi się znaleźć pokój dwuosobowy, choć był on już niestety wynajmowany trochę desperacko i jak się później okazało było bardzo drogo. Jeśli chodzi o cenę zakwaterowania to waha się ona od 250 euro (z reguły bez rachunków) do nawet 500 euro na osobę. Ta najniższa kwota jest kwotą za jaką można wynająć raczej miejsce w pokoju dwuosobowym.

Uczelnia, Biuro Erasmusa, dokumenty i egzaminy

Włosi za swoją edukację wyższą publiczną płacą w zależności od dochodu w rodzinie. Przekłada się to na podejście profesorów do studentów, które jest godne pochwały. Zawsze chętnie wszystko wyjaśnią studentom, bez pytania podają terminy, w których są dostępni i można do nich przyjść z pytaniami. Zajęcia wyglądają trochę inaczej niż na Politechnice, ponieważ jest jedynie podział na wykłady i laboratoria. Zajęcia nie są obowiązkowe, ale są bardzo przydatne dla studentów. Merytorycznie ciężko jest mi ocenić poziom zajęć, ponieważ odbywały się one w języku włoskim, który opanowałam jedynie na poziomie podstawowym. Miałam również duże różnice programowe wynikające z braku odpowiedników na włoskiej uczelni w stosunku do przedmiotów z polskiej uczelni. Z jednego przedmiotu moja nauka polegała głównie na tłumaczeniu włoskich skryptów na angielski, z innego z kolei książka do przedmiotu była w języku angielskim. Biuro Erasmusa we Florencji nie jest do końca dobrze zorganizowane, ponieważ miałam trochę problemów z dokumentami i z przedmiotami, a później z zapisami na egzaminy. Mimo chaosu i dezorganizacji Panie z włoskiego Biura Erasmusa są chętne do pomocy, co po dłuższym czasie wyjaśniania problemu jest pozytywne w efektach. Uniwersytet Florencki ma dziwny system rejestrowania się na egzaminy online, co przy studiowaniu jedynie na Erasmusie może powodować problemy. Na egzaminy można się zapisywać od dwóch tygodni do trzech dni przed egzaminem. W większości egzaminy na Wydziale Fizyki są ustne i są bardzo dokładne. Profesorowie potrafią przepytywać jedną osobę nawet półtorej godziny, trzeba więc być przygotowanym i dobrze znać zagadnienie. Podobało mi się jednak, że profesorowie podczas egzaminów próbują nakierować studenta na konkretne zagadnienia, zmusić go do myślenia i wyciągać z niego wiedzę.

Życie we Florencji, ceny, życie towarzyskie

Życie we Florencji nie należy do najłatwiejszych i najtańszych. Szczególnie jeśli mieszka się w ścisłym centrum tego miasta, trzeba być przygotowanym na olbrzymią ilość turystów, którzy są tam w zasadzie cały rok (ewentualnie zimą robi się nieco luźniej). Florencja jest ciasnym miastem, pełnym kamienic i budynków, wąskich uliczek a co za tym idzie, bardzo wąskich chodników. W centrum jest niewiele zieleni, dużo jest natomiast autobusów, samochodów i skuterów. Ruch uliczny jest zupełnie inny niż w Polsce, można przechodzić na czerwonym świetle, lub gdzieś przez ulicę, gdzie nie ma pasów, policja się tym nie interesuje, prawdopodobnie do momentu wypadku, gdyż wtedy chyba nie są zbyt przychylni. Najbardziej trzeba uważać na taksówki, ponieważ one jeżdżą trochę tak, jakby nie zważały na ludzi. Florencja jest drogim miastem, głównie ze względu na olbrzymie ilości przyjeżdżających turystów. Stypendium więc nie jest do końca wystarczające zawsze. Jest kilka supermarketów jak Lidl, Esselunga, Coop czy Conad, w których ceny są niższe niż w małych sklepikach (w których nie opłaca się kupować). Ceny są mniej więcej dwukrotnie wyższe niż w Polsce, choć część produktów (lecz niewiele) jest nawet tańszych. We Florencji jest wiele organizacji dla ludzi przyjeżdżających na Erasmusa, które prześcigają się w różnych ofertach aktywności, wycieczek, kolacji (aperetivo) itp. Wszystko jednak tam kosztuje, często włącznie z kartą danej organizacji. Jeśli ktoś nie żałuje pieniędzy może je wydać na wiele wycieczek, których ceny wahają się w przedziale 10 – 50 euro (od małych miasteczek, do dużych i bardziej oddalonych miast turystycznych we Włoszech). Sama Florencja jest przepięknym miejscem do zwiedzenia i będąc tam semestr, codziennie można odkrywać nowe, ciekawe miejsca. Jest tam też duży park Cascine, do którego można się przejść, kiedy brakuje przestrzeni między ciasnymi uliczkami Florencji. Życie towarzyskie Włochów jest bardzo bujne, ponieważ Florencja obfituje w nieskończoną ilość kawiarni czy pubów, w których lubią przesiadywać. Jednak nie znajdzie się tam taniego, szybkiego jedzenia (no, chyba że McDonald’s), przeciętna cena obiadu zaczyna się od 5 euro i więcej. Najtańszy i dość duży obiad można dostać w Mensie, czyli w stołówce studenckiej, do której kartę można wyrobić na podstawie Learning Agreement. Bardzo łatwo poznać ludzi przebywających na Erasmusie, ponieważ oni są nastawieni na poznawanie nowych ludzi, natomiast wydaje mi się, że Włosi są nieco zamknięci.

 

Po wyjeździe

Cały wyjazd oceniam bardzo pozytywnie, ponieważ był on okazją do poszerzenia swoich horyzontów i umiejętności językowych jak i był okazją do przygody życiowej i możliwością zobaczenia pięknych miejsc oraz poznania nowych ludzi z innych krajów. Jednak wciąż jestem w trakcie rozliczenia, czyli wciąż walczę z dokumentami. Znów coś się nie zgadza z jakimś przedmiotem, co staje na drodze do całkowitego rozliczenia wyjazdu. Podsumowując: wyjazd był dla mnie ogromnym przeżyciem, aczkolwiek gdybym wiedziała przed wyjazdem o tym wszystkim co wiem teraz (czyli o ilości problemów jakie się z tym wiążą), to jednak nie jestem pewna czy bym się na taki wyjazd zdecydowała. Wyjazd ten spowodował niemałą wyrwę w moim planie studiów (za rok muszę zaliczyć około 4 przedmioty). Zdecydowanie jest to program dla ludzi o mocnych nerwach i dla ludzi potrafiących sobie radzić w trudnych sytuacjach. To jest jedynie moja subiektywna wypowiedź, ponieważ inni mogą mieć zupełnie inny punkt widzenia. Uważam, że ludzie, którym bardzo zależy na studiach, powinni się bardzo mocno nad tym zastanowić, a przede wszystkim powinni się zastanowić nad wyborem kraju i uczelni, która pozwoli realizować przedmioty, takie jak w oryginalnym planie studiów.

Więcej moich subiektywnych wrażeń opisałam na blogu internetowym pod adresem: http://erasmusfirenze.blogspot.it

Anna Perka